W bloku parter bywa kompromisem, nad morzem rzadko nim jest. W rozmowach w biurze sprzedaży kupujący z dziećmi albo z psem pytają o niego jako o pierwszy wariant. Powód jest prozaiczny: latem życie w apartamencie wakacyjnym toczy się na zewnątrz, a z drugiego piętra wygląda to zupełnie inaczej niż z tarasu przy trawie. Widać to po tym, jak projektuje się dziś nadmorskie osiedla: w kameralnej inwestycji apartamentów wakacyjnych SO!RESORT Sobieszewo na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku ogródki przypisano do czternastu lokali pierwszego etapu.
Co realnie zmienia ogródek?
Kupujący, którzy oglądają apartamenty z ogródkiem nad morzem, podają zwykle trzy powody, i wszystkie wynikają ze sposobu korzystania z lokalu, nie z ceny.
Pierwszy to scenariusz, który wykonuje się kilka razy dziennie: wraca się z plaży, opłukuje nogi, rozwiesza ręczniki, siada z kawą, wypuszcza dzieci na trawę. Na parterze z ogródkiem to jedno wyjście, na wyższych kondygnacjach za każdym razem winda i klatka schodowa.
Drugi to przechowywanie. Sprzęt plażowy, rowery, wózek czy deska SUP potrzebują własnego miejsca, a ogródek z zamykanym schowkiem daje je tuż przy wyjściu z lokalu, bez wnoszenia niczego do środka.
Trzeci to prywatność. Wydzielony ogródek daje strefę, która należy wyłącznie do właściciela, niezależnie od tego, jak w danym tygodniu korzysta się z części wspólnej osiedla.
Jak urządzić ogródek nad morzem
Ogródek nad morzem urządza się inaczej niż ogród w głębi kraju, bo pracuje w trudniejszych warunkach. Sól i wiatr obchodzą się z tkaninami, drewnem i okuciami znacznie ostrzej. Meble odporne na te warunki, łatwe do złożenia na zimę, służą przez wiele sezonów i to na nich najmniej opłaca się oszczędzać.
Warto też z góry ustalić, kto zajmie się zielenią podczas nieobecności właściciela. Trawa rośnie niezależnie od tego, czy ktoś przyjeżdża, a zaniedbany ogródek działa dokładnie odwrotnie do zamierzenia, zwłaszcza gdy lokal jest czasem udostępniany gościom. Rozwiązania są trzy: samodzielnie przy okazji pobytów, przez wybraną firmę albo przez opiekę oferowaną przy inwestycji, jeśli taka usługa jest dostępna.
Rzecz, o którą pyta się najrzadziej, a rozstrzyga najwięcej: w jakim dokumencie zapisano prawo do ogródka. W wielu inwestycjach opiera się ono na podziale do korzystania, ustalanym na poziomie wspólnoty. Dlatego przed podpisaniem sprawdź, w jakim dokumencie zapisano granice ogródka i co mówi o nim umowa zawierana u notariusza. To pytanie zadaje się przed podpisaniem, nie po.

Ile metrów ogródka wystarczy?
Rozpiętość w ofertach jest duża i ma bezpośredni wpływ na funkcję. Przy kilkunastu metrach mówimy o miejscu na stolik i dwa krzesła, czyli o przedłużeniu salonu. Przy kilkudziesięciu zaczyna się planowanie stref: wypoczynek, zieleń, kąt dla dzieci. Warto o tym pomyśleć przed wyborem konkretnego lokalu, bo różnica między jednym a drugim wariantem to nie niuans, tylko inny sposób korzystania z apartamentu.
Przykład z trójmiejskiego rynku pokazuje tę rozpiętość. We wspomnianym SO!RESORT Sobieszewo ogródki przy poszczególnych lokalach mają od 13 do 73 m². Górna granica, czyli 73 m², to już ogródek, w którym mieści się i strefa wypoczynkowa, i miejsce do zabawy dla dzieci. W dokumentach kwestię ogródka reguluje umowa przedwstępna zawierana w formie aktu notarialnego, razem z udziałem w części wspólnej i miejscem postojowym, czyli w tym samym dokumencie, w którym zapisana jest sama sprzedaż lokalu.
Dla kogo parter, a dla kogo wyższa kondygnacja
Rachunek jest prosty i zależy od tego, jak wygląda typowy pobyt.
Ogródek wybiera zwykle rodzina z małymi dziećmi, właściciel psa, osoba, która ceni śniadanie na zewnątrz i chce mieć gdzie trzymać sprzęt plażowy. Sprawdza się też wtedy, gdy właściciel czasem udostępnia lokal gościom, bo prywatna przestrzeń zewnętrzna jest wtedy wyraźnym atutem.
Wyższą kondygnację wybiera ktoś, dla kogo priorytetem jest widok i kto nie planuje codziennego wynoszenia rzeczy na zewnątrz. Rolę przestrzeni zewnętrznej pełni tam balkon albo taras, a zamiast pielęgnacji zieleni zostaje mycie okien.
Przy wyborze konkretnego lokalu sprawdź trzy rzeczy: powierzchnię i kształt ogródka na rzucie, sposób zapisania prawa do niego w dokumentach oraz to, kto będzie go utrzymywał między pobytami. Odpowiedzi na te pytania kosztują jedno spotkanie w biurze sprzedaży, a decydują o komforcie przez cały okres posiadania lokalu.
